American breakfast pizza niepowtarzalny przepis na miły wieczór

Sos.  Składniki:
1 łyżeczka masła
1 cebulka
1 ząbek czosnku
1 puszka krojonych pomidorów
½ kostki bulionu warzywnego
1 łyżeczka oregano
1 łyżka pokrojonej natki pietruszki
1 łyżeczka ketchupu
sproszkowany czosnek
sól, mąka ziemniaczana
Sposób wykonania:
Podsmażyć pokrojoną cebulkę i czosnek. Dodajemy odsączony sok z pomidorów i zagotowujemy. Po paru minutach dodajemy kostkę bulionową, oregano, pietruszkę, ketchup i jeszcze 5 min. Gotujemy. Pomidory zmiksować , dodać do reszty i jeszcze 10 minut gotować. Doprawić czosnkiem w proszku i solą. Zagęścić sos mąką ziemniaczaną
Sos powinien być gęsty!
Ciasto. Składniki:
100g ml ciepłego mleka
200 g mąki
½ paczuszki drożdży ( Dr.Oetker )
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
3 łyżki oleju z oliwek
1 łyżka przypraw: oregano, natka pietruszki, szczypiorek, sproszkowany czosnek, sproszkowana cebula
Sposób wykonania:
Mieszamy mleko (temp.ok.35°C) z cukrem i drożdżami, zostawiamy na 10 min.w cieple. Przesianą mąkę mieszamy z przygotowanym mlekiem, dodajemy sól i olej. Żeby uzyskać dobry smak wsypujemy przyprawy. Wyrabiamy elastyczne ciasto (ewentualnie dodać 1-3 łyżki mleka).
Przykryć ciasto ściereczką i pozostawić ok.30 min. w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Gdy wyrośnie, wyrabiamy je jeszcze przez minutę i formujemy kulę. Wałkujemy ciasto, aż otrzymamy okrągły placek o średnicy 30cm. I grubości kilku mm. Ułożyć pizzę na papierze do pieczenia i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 20-30 min.
Pizzę z dodatkami pieczemy w piekarniku nagrzanym do 250°C ( elektr.225°C ) przez 15-20 min.
Obkład. Składniki:
1 filiżanka startego żółtego sera
½ filiżanki posiekanej papryki(jakiejkolwiek)
¼ filiżanki posiekanej cebulki
½ filiżanki posiekanych pomidorów
1 filiżanka posiekanej w kostkę kiełbasy lub boczku
6 jaj
½ filiżanki mleka
sól, pieprz
świeża posiekana natka pietruszki lub szczypiorku(wedle uznania)

Sposób przyrządzenia:
Wyłożyć ciasto na pizze do blaszki takiej jak na biszkopt i zapiec w piekarniku przez kilka minut aż się przyrumieni. Na ciasto wyłożyć sos, paprykę, cebulkę, boczek(kiełbasę)i ser. Jajka zmiksować z mlekiem przyprawić solą i pieprzem i zalać na ciasto. Posypać pietruszką. Następnie zapiekać w piekarniku przez około 12-14 minut aż jajko się całkowicie zetnie.
Pokroić w kwadraty i podawać na gorąco. Smacznego

Jedzie dziadek Trabantem i nagle NABRAŁ ochoty na kebaba w Oazie

Jedzie dziadek Trabantem i nagle mu zgasł.
Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari.
Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta, czy podholować.
Dziadek oczywiście się zgadza.
– I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak, to zamigaj lewym migaczem
Pierwsze skrzyżowanie – czerwone światło.
Po chwili podjeżdża najnowsze Porsche.
Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a że jego duma jest wielka, to nie mógł odmówić.
Ruszyli.
Po ok 5 kilometrach za rogiem stało dwóch policjantów i to co usłyszeli to tylko ziuuuuum, ziuuuum, ziuuum.
Odzywa się pierwszy policjant:
– Ty, widziałeś tego Ferrari? Z 290 km/h jechał!
– A tego Porsche? Z trzy stówki miał!
– A tego Trabanta? Migał, że będzie ich wyprzedzać.

Wracał mocno zmęczony gość w nocy do domu. A był tak pijany, że ostatkiem sił i przebłyskiem intelektu postanowił pojechać taksówką.
Złapał jedną i zwraca się do kierowcy:
– Szefuńcu na Lipową 23 proszę
Na to kierowca do niego :
– spie**alaj pijaku bo jeszcze mi tapicerkę zabrudzisz!
– Cooooooo ? spie**alaj ?? O ja cie k**wa jeszcze załatwię złamasie – odparł nasz bohater. Zapamiętał numer boczny i postanowił się zemścić za brak szacunku wobec jego osoby.

Minęło parę tygodni i na jednym z postojów, tym razem po trzeźwemu, koleś zobaczył swojego taksówkarza – stał prawie na końcu kolejki i czekał na swój kurs. Podchodzi do pierwszego pojazdu i mówi do kierowcy:
– Szefie zabawimy się na ostro ? Dam panu 200 zł i jedziemy tutaj za róg i robi mi pan pałeczkę z połykiem 🙂
– Spadaj zboku ! Won mi z wozu !!!
I tak chodził po kolei do wszystkich kierowców i reakcja była podobna.
Aż przyszła kolej na naszego taksówkarza. Koleś wsiadł do wozu i mówi:
– Na Lipową 23 bardzo proszę.
Na to taksówkarz dumny, że nie musi czekać w długiej kolejce powolutku wyjeżdża spoglądając z politowaniem na swoich kolegów.

… a nasz bohater przez tylną szybę z kciukami podniesionym w geście OK puszcza oko z radosną miną do wszystkich kierowców stojących w kolejce

 

 

Bierzemy kilka dużych i dojrzałych pomidorów „malinowych” i robimy sos

najlepsza pizzeria na mazowszu

Bierzemy kilka dużych i dojrzałych pomidorów „malinowych” (dużo miąższu, mało pestek). Nacinamy skórkę każdego pomidora i zanurzamy je (pomidory – nie skorki) we wrzącej wodzie na około minute. Potem obieramy ze skory i kroimy na małe kawałki.

Na głębokiej, grubej patelni, rozgrzać 2-3 łyżki oliwy (najlepiej „na oko”, tak by solidnie pokryć dno patelni). Gdy jest już bardzo gorąca (otwarta łapkę zniżamy nad tafle oliwy i czujemy… uwaga! sucha łapkę!), dodajemy pomidory i… smażymy…

Jak się już trochę „porozpadają”, dodajemy posiekany czosnek (tyle ząbków, co pomidorów i niech Pan Bóg broni przed suszonym substytutem czosnku) oraz zestaw ziołowy (czyli po czterech szczyptach lub około łyżeczce: cząbru, tymianku, majeranku, oregano, bazylii, rozmarynu, świeżo zmielonego pieprzu). Ważne: zioła najlepiej świeże, jeśli jednak suszone – to koniecznie rozkruszamy je przed dodaniem.

Dalej smażymy, mimo to, ze wsio bulgoce jakby się gotowało… 🙂 Dodajemy pół szklanki białego wina, cukier i dusimy (zmniejszając drastycznie gaz) mieszając, aż niepotrzebne płyny odparują, by sos był gesty… (jakieś 5-8 minut). Dodajemy również łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli…

Próbujemy… z drewnianego sztućca… i mniam…

Teściowa wieczna zagadka

Pewnego dnia zmarła teściowa.
Idzie córka, zięć i z nimi pies, reszta ludzi szla za nimi.
Był to ogromny pogrzeb.
Podjeżdża kierowca do przydrożnego sprzedawcy i pyta:
– Kto to zmarł? Jeszcze takiego ogromnego pogrzebu w życiu nie widziałem!
– Temu panu pies zagryzł teściową
Podchodzi kierowca do rodziny i mówi:
– Proszę przyjąć wyrazy współczucia, ale chciałbym pożyczyć od pana tego psa
– To proszę ustawić się na koniec kolejki.

Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch.
Podchodzi przechodzień i pyta:
– Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
– Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.

 

Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pędzi głody po kebaba do Oazy

Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pech chciał, że zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi, ogląda, co by tu zrobić, żeby ruszyć dalej, a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie. Policjant z uśmiechem pyta:
– Co, zaklinowało się?
A kierowca, cedząc przez zęby:
– Nie k…a, most wiozę, tylko się paliwo skończyło!

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś Wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Nie ma mojej żony…
– No przecież – wścieka się kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś Wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma…

 

Blondynka kupiła sobie sportowy wózek by szybko nim dojechać do OAZY

Blondynka kupiła sobie sportowy wózek.
Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówce. Pisk opon, dym spod kół i naczepa znalazła się w rowie.
Blondynka zdążyła szczęśliwie wyhamować.
Z kabinki tira wygramolił się mocno wkurzony szofer.
Wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę z samochodu, postawił w tym kółku i krzyczy:
-Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondynka stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę jej nowego auta. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyrzucił do rowu.
Ogląda się za siebie, a blondynka nic. Stoi i się uśmiecha.
-Czekaj no cholero – pomyślał facet wyciągając wielki nóż.
Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie. Blondynka nic, tylko się śmieje.
-Zaraz Cię jeszcze bardziej rozbawię!
Facet poleciał po kanister, oblał samochód i podpalił.
Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej się śmieje.
-Hihi… haha…
-No i co w tym takiego śmiesznego?
-A, bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka…

Pewnego dnia jedzie facet samochodem i nagle na szybę spadła mu osrana wiewiórka.
Gościu się zatrzymał, wziął papier wytarł ją i nagle druga spadła. Z tą zrobił tak samo.
Nagle patrzy wyleciała następna zza krzaków.
Zajrzał więc, a tam widzi faceta, który mówi:
– O pan z papierem toaletowym, to dobrze, bo właśnie wiewiórki się skończyły.

 

Pewien informatyk poszedł na ryby ale zamiast ryb zjadł na kolacje Kebab w Oazie

Pewien informatyk poszedł na ryby.
Złapał złotą rybkę, która obiecała spełnić tradycyjnie trzy życzenia.
Informatyk mówi:
– Żeby był pokój na świecie.
– Za trudne.
– No to, aby windows się nie zacinał.
– To już niech będzie ten pokój na świecie.

Policjant zatrzymuje w krzakach srającego mężczyznę i mówi
– Proszę pana tu nie wolno srać, płaci pan karę w kwocie 5 zł
– Ale ja mam tylko 10zł
– To niech pan idzie rozmienić
Chłop wychodzi z krzaków i krzyczy:
– Eee, Zdzisiek choć się wysrać ja stawiam!

Jadę autobusem z Mrozów, nie jest za luźno i mam ochotę na kebaba

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam.
Trzeba podać bilet do skasowania.
Obok stoi mężczyzna.
Jak się do niego zwrócić – per Ty, czy per Pan?
Autobus jest ekspresowy.
Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy.
Jedzie z kwiatami – znaczy do kobiety.
Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna.
W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety – moja żona i moja kochanka.
Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę.
Znaczy, że jedzie do mojej żony.
Moja żona ma dwóch kochanków – Waldemara i Piotra.
Waldemar jest teraz w delegacji.
– Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?

Windą jedzie: Mądra blondynka, Superman i zwykły mężczyzna.
Nagle zauważają leżący na ziemi banknot 10 złotowy.
Kto podniesie banknot?
Zwykły mężczyzna, bo reszta to postacie fikcyjne.

 

Piwko to se na jutro zostawmy…

Idzie dwóch pijaczków i zastanawiają się wspólnie na głos czym by się dzisiaj podelektować… Nagle mijają cysternę piwa.
– Franuś, to może piwko…?
– Eee, piwko, piwko… Piwko to se na jutro zostawmy…
Idą dalej, idą, idą… Nagle mijają cysternę wina.
– Franuś, to może winka??
– E tam winka… A co ja, jakiś burżuj jestem?
Idą dalej, idą… Nagle mijają cysternę wódki.
– No teraz Franek nie odmówisz!!!
– Eee… no wiesz… w sumie to, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy…?
Idą dalej, idą, idą… Nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
– Ty, Franek, piłeś to kiedyś???
– No nie!
– To pijemy!!!
Piją, piją… Napili się tak, że świata nie widzieli… Rano jeden dzwoni do drugiego…
– Franek, wstałeś?
– A tak…
– I jak się czujesz?
– Stary, cuuudoownie! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody bóg!
– A… srałeś już?
– Nie…
– To nie sraj! Bo z Londynu dzwonię!

Praca szuka człowieka

Poszukujemy osoby na stanowisko pomoc kuchenna. Praca obejmuje podstawowe prace związane z przygotowaniem potraw oraz inne zajęcia niezbędne w codziennym funkcjonowaniu lokalu. Możliwość stałego zatrudnienia, w przypadku pomyślnej współpracy. Wynagrodzenie godzinowe uzależnione od umiejętności które sprawdzimy w lokalu. Mile widziane osoby każdej narodowości. Zostań już dziś MacGyverem do zadań specjalnych Pizzerii Oaza.

Jesienią Pizza najlepiej smakuje w Oazie

Jesienią po spacerach, deszczu i zawierusze jesiennych liści zapraszamy do spojonej przystani w Oazie. Tej jesieni pizza najlepiej smakuje w oazie.

ODA DO KALOSZY

O kalosze! Zakurzone kalosze!
Jak mi smutno, że tak rzadko was noszę.
Rzadko noszę? Nie zakładam wcale
w tym skwarze, w tym letnim upale.
Deszcz, gdy pada, to są smutne, marne krople,
a ja kocham, kiedy mokro jest okropnie,
kiedy leje, kiedy chlusta woda z nieba.
Takich deszczów, takich burz mi potrzeba.
Wtedy mogę kaloszami się zanurzać
w mokrych, lśniących i głębokich kałużach.

Przerwa urlopowa w Pizzerii Oaza

Z przykrością informujemy ze w dniach 24 – 31.08.2017 Pizzera Oaza będzie zamknięta z powodu urlopu zapracowanych pracowników. Będziemy nabierali siły aby po powrocie od pierwszego września móc być do waszej dyspozycji w pełnej gotowości. Ładujemy akumulatory aby móc sprostać waszym wymagającym podniebieniom. 04.09.2017 szykujemy wielką promocje dla wszystkich uczniów w naszym lokalu. Śledźcie szczegóły na naszych stronach. Po urlopie KIBICÓW zapraszamy  na zmagania sportowe DO NASZEJ PIZZERI. O promocji dla kibiców po przerwie urlopowej poinformujemy w innym poście.

Najdłuższa PIZZA świata dla łasuchów

W 2010 w Krakowie ustanowiono rekord Polski na najdłuższą pizzę. REKORD JEST NIEPOBITY CHYBA DO DNIA DZISIEJSZEGO. Myślę że warto przypomnieć tę historię. Gdybyście mieli inne informacje prosimy o kontakt.
Organizatorami wydarzenia była sieć hurtowni Macro Cash & Carry oraz Magillo, jedna z krakowskich restauracji. Przygotowania rozpoczęto na Błoniach już o godzinie 2-giej w nocy. Jak wiadomo, przy rekordach na taką skalę potrzebna jest przede wszystkim ogromna cierpliwość, dobra praca zespołowa i determinacja. Nie może też zabraknąć precyzyjnego wykonania, o które zadbała grupa ponad 200 kucharzy.
Wymogi były jasne: pizza musi tworzyć jedną całość i posiadać minimum dwa dodatki.
Do jej produkcji zużyto łącznie 3,5 tony mąki, 1500 litrów sosu pomidorowego i 1600 kg mozzarelli. Wszystko przygotowywano na ponad kilometrowym stole. Kiedy składniki były na swoich miejscach, pizza wjeżdżała do specjalnie na tę okazję zbudowanego pieca indukcyjnego w kształcie lokomotywy, który wolno opiekał ciasto.
Po wyczerpujących 18 godzinach pracy nad pizzą, oficjalny juror mógł z radością ogłosić wyniki. Od tamtej chwili nowy rekord na najdłuższą pizzę w Polsce wynosi 1 km, 10 metrów i 28 cm. Równie zadowoleni z pobicia rekordu byli wygłodniali krakowiacy, którzy wprost nie mogli się doczekać aby zatopić zęby w pizzy.

6 ciekawostek na temat pizzy, które na pewno Cię zaskoczą!

Znana wszystkim, przez wielu uwielbiana: pizza. Polska pełna jest restauracji, które serwują ją w najróżniejszych wersjach. Chociaż cieszy się wielką popularnością niemal na całym świecie, wbrew pozorom wiemy o niej bardzo niewiele!

1. Wcale nie taka włoska. Wbrew powszechnemu przekonaniu, pizza wcale nie narodziła się we Włoszech. Pierwsza w historii ludzkości wersja pizzy pochodzi od starożytnych Greków, wśród których popularnym daniem były duże, okrągłe “chlebki”, pokryte warzywami, przyprawami i oliwą z oliwek.

2. Znana od zawsze. Słowo “pizza” liczy sobie już ponad tysiąc lat. Po raz pierwszy pojawiło się ono w łacińskim tekście napisanym w południowych Włoszech w 997 roku!

3. Królowa Margherita. Pizza Margherita zawdzięcza swoją nazwę… włoskiej królowej Marghericie. Gdy w 1889 roku monarchini podróżowała po swoim królestwie, pewnego dnia chłopi poczęstowali ją popularnym w ich kręgach, dużym, okrągłym chlebem z dodatkami. Zasmakował jej tak bardzo, że wkrótce poprosiła wybitnego szefa kuchni Rafaelle Esposito, aby przygotował tę potrawę specjalnie dla niej. Królewskie danie zawierało trzy składniki, które miały reprezentować barwy włoskiej flagi: zielony (bazylia), biały (ser mozarella) oraz czerwony (pomidory). Pizza w tej wersji ogromnie przypadła do gustu królowej, co zapoczątkowało tradycję popularnej dziś niemal na całym świecie pizzy Margherity. Ciekawe, czy w Krakowie pizza również cieszyła się takim powodzeniem wśród królów?

4. Wielka miłość Ameryki… Podobno przeciętny Amerykanin spożywa około 46. kawałków pizzy w ciągu jednego roku, a w całej Ameryce co sekundę zjadanych jest ich około 350. Gdyby wszystkie kawałki pizzy skonsumowane przez wszystkich Amerykanów w ciągu jednego dnia ułożyć na ziemi – jeden przy drugim – zajęłyby w sumie… 100 hektarów. To prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego w Ameryce istnieje aż 69 000 pizzerii.

5. …i reszty świata Obliczono, że na całym świecie każdego roku sprzedawanych jest 5 miliardów sztuk pizzy. W wyniku tego samego badania ustalono także, że najpopularniejszym czasem na jedzenie pizzy są sobotnie wieczory.

6. Wystarczy dla wszystkich Według Księgi Rekordów Guinnessa, rekord największej okrągłej pizzy na świecie został ustalony w 1990 roku, na Norwood Hypermarket w RPA. Miała ona prawie 38 metrów średnicy i ważyła ponad 12 ton. Do jej przygotowania zużyto niemal 4.5 tony mąki, 1.8 tony sera i 900 kg sosu. Brzmi… sycąco!