Jedzie dziadek Trabantem i nagle NABRAŁ ochoty na kebaba w Oazie

Jedzie dziadek Trabantem i nagle mu zgasł.
Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari.
Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta, czy podholować.
Dziadek oczywiście się zgadza.
– I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak, to zamigaj lewym migaczem
Pierwsze skrzyżowanie – czerwone światło.
Po chwili podjeżdża najnowsze Porsche.
Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a że jego duma jest wielka, to nie mógł odmówić.
Ruszyli.
Po ok 5 kilometrach za rogiem stało dwóch policjantów i to co usłyszeli to tylko ziuuuuum, ziuuuum, ziuuum.
Odzywa się pierwszy policjant:
– Ty, widziałeś tego Ferrari? Z 290 km/h jechał!
– A tego Porsche? Z trzy stówki miał!
– A tego Trabanta? Migał, że będzie ich wyprzedzać.

Wracał mocno zmęczony gość w nocy do domu. A był tak pijany, że ostatkiem sił i przebłyskiem intelektu postanowił pojechać taksówką.
Złapał jedną i zwraca się do kierowcy:
– Szefuńcu na Lipową 23 proszę
Na to kierowca do niego :
– spie**alaj pijaku bo jeszcze mi tapicerkę zabrudzisz!
– Cooooooo ? spie**alaj ?? O ja cie k**wa jeszcze załatwię złamasie – odparł nasz bohater. Zapamiętał numer boczny i postanowił się zemścić za brak szacunku wobec jego osoby.

Minęło parę tygodni i na jednym z postojów, tym razem po trzeźwemu, koleś zobaczył swojego taksówkarza – stał prawie na końcu kolejki i czekał na swój kurs. Podchodzi do pierwszego pojazdu i mówi do kierowcy:
– Szefie zabawimy się na ostro ? Dam panu 200 zł i jedziemy tutaj za róg i robi mi pan pałeczkę z połykiem 🙂
– Spadaj zboku ! Won mi z wozu !!!
I tak chodził po kolei do wszystkich kierowców i reakcja była podobna.
Aż przyszła kolej na naszego taksówkarza. Koleś wsiadł do wozu i mówi:
– Na Lipową 23 bardzo proszę.
Na to taksówkarz dumny, że nie musi czekać w długiej kolejce powolutku wyjeżdża spoglądając z politowaniem na swoich kolegów.

… a nasz bohater przez tylną szybę z kciukami podniesionym w geście OK puszcza oko z radosną miną do wszystkich kierowców stojących w kolejce

 

 

Bierzemy kilka dużych i dojrzałych pomidorów „malinowych” i robimy sos

najlepsza pizzeria na mazowszu

Bierzemy kilka dużych i dojrzałych pomidorów „malinowych” (dużo miąższu, mało pestek). Nacinamy skórkę każdego pomidora i zanurzamy je (pomidory – nie skorki) we wrzącej wodzie na około minute. Potem obieramy ze skory i kroimy na małe kawałki.

Na głębokiej, grubej patelni, rozgrzać 2-3 łyżki oliwy (najlepiej „na oko”, tak by solidnie pokryć dno patelni). Gdy jest już bardzo gorąca (otwarta łapkę zniżamy nad tafle oliwy i czujemy… uwaga! sucha łapkę!), dodajemy pomidory i… smażymy…

Jak się już trochę „porozpadają”, dodajemy posiekany czosnek (tyle ząbków, co pomidorów i niech Pan Bóg broni przed suszonym substytutem czosnku) oraz zestaw ziołowy (czyli po czterech szczyptach lub około łyżeczce: cząbru, tymianku, majeranku, oregano, bazylii, rozmarynu, świeżo zmielonego pieprzu). Ważne: zioła najlepiej świeże, jeśli jednak suszone – to koniecznie rozkruszamy je przed dodaniem.

Dalej smażymy, mimo to, ze wsio bulgoce jakby się gotowało… 🙂 Dodajemy pół szklanki białego wina, cukier i dusimy (zmniejszając drastycznie gaz) mieszając, aż niepotrzebne płyny odparują, by sos był gesty… (jakieś 5-8 minut). Dodajemy również łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli…

Próbujemy… z drewnianego sztućca… i mniam…

Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika z kebabem

Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika:
– Czemu stoisz na ulicy?
– Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej.
Spotyka czerwonego ludzika:
– Czemu stoisz na ulicy?
– Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika.
Wkurzony wysiada i pyta:
– A ty pedale czego chcesz?
– Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę. 

Policjanci zatrzymują kierowcę:
– Panie kierowco, poprosimy dokumenty.
Kierowca podaje dokumenty policjantowi.
Policjant sprawdza:
– W porządku. To jeszcze pan dmuchnie w alkomat.
Kierowca dmucha, alkomat pokazuje 0.0
– 0.0? Chyba się zepsuł – mówi jeden z policjantów
– Jak to się zepsuł? Dawaj!
Drugi policjant dmucha w alkomat:
– No i o co ci chodzi?! 2.5! W porządku jest!

 

Teściowa wieczna zagadka

Pewnego dnia zmarła teściowa.
Idzie córka, zięć i z nimi pies, reszta ludzi szla za nimi.
Był to ogromny pogrzeb.
Podjeżdża kierowca do przydrożnego sprzedawcy i pyta:
– Kto to zmarł? Jeszcze takiego ogromnego pogrzebu w życiu nie widziałem!
– Temu panu pies zagryzł teściową
Podchodzi kierowca do rodziny i mówi:
– Proszę przyjąć wyrazy współczucia, ale chciałbym pożyczyć od pana tego psa
– To proszę ustawić się na koniec kolejki.

Stoi facet na ulicy, a nad nim na drzewie wisi maluch.
Podchodzi przechodzień i pyta:
– Panie, jak pan żeś tego fiata na to drzewo wpakował?
– Że mały, to widać, że nie ma przyspieszenia wiedziałem, ale że się skubany psów boi.

 

Zestaw przepisów na najlepszą pizzę od Ms. Szefa z Oazy

Ciasto cienkie – składniki:
– 3 szklanki mąki,
– 0,8 szklanki mleka (niecała szklanka, awaryjnie można użyć wody),
– 5 dag drożdży,
– 6 łyżek oleju,
– 1,5 łyżki cukru,
– 3 szczypty soli.

Ciasto grube – składniki:
– 4 szklanki mąki,
– 1 szklanka mleka,
– 6 dag drożdży,
– 8 łyżek oleju,
– 2 łyżki cukru,
– sól.

Ciasto cienkie z ziemniakami – składniki:
– 35 dag mąki,
– 3,5 dag drożdży,
– 0,5 szklanki ciepłej wody,
– 1 łyżka stołowa oliwy,
– 3 szczypty soli
– 3 średniej wielkości gotowane, zmielone przez maszynkę do mięsa ziemniaki.

Skład tradycyjnej pizzy domowej:
– 35 dag pieczarek,
– 3 średnie cebule,
– papryka czerwona i zielona po 0,5 sztuki,
– 20 dag kiełbasy śląskiej pikantnej / salami itp.,
– żółty ser – im więcej tym lepiej (według uznania),
– może być również pół puszki kukurydzy albo i kiszonego ogórka – opcjonalnie,
– przyprawa do pizzy – opcjonalnie

Sposób przygotowania

Wyrabiamy ciasto.
Wsypujemy mąkę i pozostałe składniki ciasta do miski. Drożdże należy rozkruszyć na drobne kawałki i wrzucić do mleka (wody), które zostało wcześniej lekko podgrzane. Temperatura mleka wody nie powinna być za wysoka bo sparzymy drożdże i ciasto nie wyrośnie. Jak już wszystko znajduje się w misce – ugniatamy ciasto do momentu aż będzie dobrze wyrobione, tzn. ciasto nie będzie się przyklejało do dłoni – około 5 minut. Jeśli ciasto przykleja się do dłoni to znak, że było za dużo płynów, w tym momencie należy dosypać trochę mąki „na oko”. Po wyrobieniu ciast pozostawić je najlepiej w misce zakrytej ręcznikiem na jakiś czas, aż wyrośnie.

Przygotowujemy sos.
Składniki sosu mieszamy ze sobą dodając, pozostawiając aby przeszło przyprawami do czasu wyrośnięcia ciasta.

Przygotowuję dodatki
Kiełbasę kroimy w drobną kostkę lub według uznania, następnie cebulę i całą resztę. Kiełbasę podsmażamy na patelni, gdy jest już lekko zarumieniona dodajemy stopniowo cebulę i pieczarki. Po lekkim dosmażeniu (złocista cebula) – pozostawiamy do wystygnięcia i najlepiej odsączyć olej. Ser należy zetrzeć na grubej tarce. Z dodatkami nie należy przesadzać – według uznania jeśli ktoś lubi dużo.
Nakładam dodatki
Po wyrośnięciu ciasta rozwałkowuję je i układam na wcześniej wysmarowanej margaryną blasze (można tez położyć placek ciasta na blasze i go rozwałkować, rozciągnąć). Możemy teraz wysmarować ciasto sosem lub na sam koniec po wypieczeniu. Nakładam najpierw kiełbasę z cebulą i pieczarkami – dzięki odsądzeniu od oleju nasza pizza nie będzie pływać. Następnie nakładamy pozostałe składniki wedle uznania, ser na końcu i posypuję „na oko” ale nie za dużo przyprawą do pizzy. Na koniec, na sam wierzch można położyć też plastry salami, a nawet pieczarek. Całość wkładam do nagrzanego piekarnika do temperatury 190 C na jakieś 40-45 minut. Dla pewności można co jakiś czas sprawdzić „kucharskim drucikiem” czy ciasto jest już wypieczone.

Smacznego!

Składy pozostałych pizz

Margherita:
sos, ser.

Neapolitańska:
pieczarki, cebula, sos, ser.

Capricciosa:
pieczarki, szynka, sos, ser.

Wiedeńska:
szynka, por, jajko, sos, ser.

Wiosenna:
szynka, ogórek, pomidor, cebula, sos, ser.

Peperoni:
salami, cebula, pomidor, sos, ser.

Lubelska:
pieczarki, cebula, pomidor, natka pietruszki, sos, ser.

Wenecka:
salami, cebula, papryka, sos, ser.

Hawajska:
szynka, ananas, sos, ser.

Meksykańska:
mięso mielone, papryka, cebula, sos, ser.

Cypryjska:
szynka, ananas, krewetki, sos, ser.

Z kurczakiem:
kurczak, papryka, pomidor, pieczarki, cebula, sos, ser.

Europejska:
kurczak, ananas, kukurydza, pieczarki, cebula, sos, ser.

Wegetariańska:
papryka, pieczarki, cebula, oliwki, pomidor, sos, ser.

Frutti di Mare:
krewetki, małże, kalmary, papryka, oliwki, sos, ser.

Farmerska:
pomidor, groszek, kukurydza, szynka, pietruszka, sos, ser.

Afrykańska:
banan, ananas, brzoskwinia, kurczak, sos, ser.

Pikantna:
cebula, salami, pieczarki, papryka, oliwki, sos ostry, ser.

Quatro Stagioni:
szynka, pieczarki, krewetki, oliwki, sos, ser.

Tuno:
tuńczyk, papryka, oliwki, cebula, sos, ser.

Sycylijska:
kiełbasa, boczek, cebula, papryka, tabasco, sos ostry, ser.

Południowa:
kapary, szynka, pomidor, pieczarki, sos, ser.

Morska:
tuńczyk, papr. peperoni, ogórek konserwowy, pomidor, sos, ser.

Grecka:
ser Feta, papryka, oliwki, pomidor, czosnek, sos, ser.

Brazylijska:
szynka, cebula, pieczarki, papryka peperoni, sos, ser.

Wiejska:
szynka, bekon, cebula, pieczarki, papr. peperoni, sos, ser.

HOT DOG:
parówki, ogórek, cebula, pomidor, sos, ser.

Pizzy Szefa:
pieczarki, cebula, bekon, kiełbasa, papryka peperoni, salami, tabasco, sos, ser x 2.

Vesuvio:
szynka, oregano, sos, ser.

Porto:
pieczarki, szynka, krewetki, cebula, oregano, sos, ser.

Bambino:
kurczak, kukurydza, oregano, sos, ser.

Bella:
tuńczyk, pomidor, cebula, kukurydza, oregano, sos, ser.

Special:
pieczarki, salami, pepperoni, por, jajko, oregano, sos, ser.

Diavola:
pieczarki, szynka, papryka, pepperoni, por, oregano, sos, ser.

Tropicana:
kurczak, ananas, banan, oregano, sos, ser.

Cztery pory roku:
pieczarki, szynka, pomidor, oliwki, papryka, krewetki, oregano, sos, ser.

Italiana:
pieczarki, szynka, salami, papryka, oregano, sos, ser.

Venezja:
kurczak, pomidor, ananas, oliwki, oregano, sos, ser.

Vito:
pieczarki, salami, pomidor, pepperoni, cebula, sos, ser.

Tivoli:
salami, papryka, por, krewetki, oliwki, oregano, sos, ser.

Firmowa:
pieczarki, szynka, pomidor, papryka, jajko, oliwki, oregano, sos, ser.

Familijna:
szynka, kurczak, pomidor, kukurydza, por, oliwki, oregano, sos, ser.

Roma:
pieczarki, szynka, krewetki, czosnek, oregano, sos, ser.

Mistral:
kurczak, pomidor, ogórek świeży, kukurydza, cebula, oregano, sos, ser.

Bolero:
pieczarki, salami, papryka ostra, oregano, sos, ser.

Viva:
szynka, ananas, banan, curry, sos, ser.

Cebulla:
cebula, salami, oregano, sos, ser.

Policjant do kierowcy: – gdzie pan pędzi z tą aromatyczna Pizzą

Policjant do kierowcy:
– Jechał pan ponad 100 km na godzinę. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
– Z innym samochodem? Na chodniku?

Jechał facet autostradą i nagle mu się coś zachciało.
Potrzeba nie cierpiąca zwłoki.
Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do świątyni dumania.
Kiedy już siedział i się koncentrował, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok.
Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
– Cześć, co tam u Ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu jeszcze w takim miejscu.
Ale niepewnie odpowiedział:
– Nic, wszystko w porządku.
– Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz teraz zrobić?
– No, nie wiem – facet czuł się coraz bardziej skrępowany tą wymianą zdań.
– Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic.
– Wiesz co, zadzwonię do Ciebie później. Jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania.

Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pędzi głody po kebaba do Oazy

Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pech chciał, że zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi, ogląda, co by tu zrobić, żeby ruszyć dalej, a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie. Policjant z uśmiechem pyta:
– Co, zaklinowało się?
A kierowca, cedząc przez zęby:
– Nie k…a, most wiozę, tylko się paliwo skończyło!

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś Wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Nie ma mojej żony…
– No przecież – wścieka się kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś Wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma…

 

Francuz dzwoni do Oazy w Kałuszynie i zamawia Kebab

Francuz dzwoni do swojego przyjaciela w Moskwie:
– Cześć Iwan, słyszałem, że u was strasznie zimno, -50 stopni!
– Nie… tak zimno nie jest… najwyżej -20…
– Niemożliwe Iwan, w CNN pokazywali, że jest u was -50 stopni poniżej zera!
– Pierre… mówię ci, jest najwyżej -20 a nie -50!
– Przecież sam widziałem w CNN Iwan, reporter stał na Placu Czerwonym i pokazywał termometr, sam widziałem, -50 stopni!
– Aaaaaa… No chyba że na zewnątrz.

Polak, Rusek i Niemiec chcą się dostać do wojska.
Jako test wytrzymałości mają zabić swoją teściową.
Do pokoju wchodzi Rusek, widzi swoją teściową i mówi:
– Nie zabiję jej, przecież to matka mojej żony.
Następny wchodzi Niemiec, widzi swoją teściową i mówi:
– E, no bez jaj, nie zabiję jej, przecież to babcia moich dzieci.
Ostatni wchodzi Polak.
Słychać jakieś strzały, po wystrzelaniu całego magazynku z pokoju słychać jakieś trzaski.
Po paru minutach Polak wychodzi i mówi wkurzony:
– k**wa, nabiliście broń ślepakami, musiałem ją krzesłem dobić.

 

Przychodzi córeczka do domu i chwali się mamie mega kebabem

Przychodzi córeczka do domu i chwali się mamie:
-Mamusiu, wszystkie dzieci umiały liczyć do 5-ciu, a ja do 10-ciu. Czy to dlatego, że jestem Blondynką??
-Tak córeczko. – odpowiada mama.
Przychodzi następnego dnia i mówi:
-Mamo, wszystkie dzieci umiały alfabet do „c” ,a ja do „e”. Czy to dlatego, że jestem blondynką??
-Tak córeczko. – odpowiada mama.
Przychodzi w kolejny dzień zapłakana i mówi:
-Mamo, dzieci śmiały się, że mam duże piersi. Czy to dlatego, że jestem blondynką??
-Nie kochanie. To dlatego, że ty masz 14 lat, a one tylko 7.

Nauczyciel na lekcji wf-u:
– prawa noga do góry!
– lewa noga do góry!
Jasiu na to:
– to co mam na chuju stać?

Chinesse pizza – przepis na doskonałą pizzę z którym zmierzą się tylko twardziele

Składniki:
Sos
– 1 łyżeczka masła
– 1 cebulka
– 1 ząbek czosnku
– 1 puszka krojonych pomidorów
– kostki bulionu warzywnego
– 1 łyżeczka oregano
– 1 łyżka pokrojonej natki pietruszki
– 1 łyżeczka ketchupu
– sproszkowany czosnek
– sól, mąka ziemniaczana
Ciasto
– 100 ml ciepłego mleka
– 200 g mąki
– ˝ paczuszki drożdży
– 1 łyżeczka cukru
– 1 łyżeczka soli
– 3 łyżki oleju z oliwek
– 1 łyżka przypraw: oregano, natka pietruszki, szczypiorek, sproszkowany czosnek, sproszkowana cebula
Dodatki
– 1 łyżka oleju
– 2 piersi z kurczaka
– 1 łyżeczka świeżo startego korzenia imbiru
– 1 łyżeczka drobno posiekanego czosnku
– 2 pokrojone w plastry pomidory
– 1 łyżeczka sosu sojowego
– 5 dkg pędów bambusa
– 3 łyżki pokrojonej drobno cebuli czerwonej
– 1 szklanka startego grubo sera mozzarella
– natka pietruszki
– sól, pieprz
Sposób wykonania:
Sos:
Podsmażyć pokrojoną cebulkę i czosnek.
Dodajemy odsączony sok z pomidorów i zagotowujemy.
Po paru minutach dodajemy kostkę bulionową, oregano, pietruszkę, ketchup i jeszcze 5 min. Gotujemy.
Pomidory zmiksować , dodać do reszty i jeszcze 10 minut gotować.
Doprawić czosnkiem w proszku i solą.
Zagęścić sos mąką ziemniaczaną.
Uwaga! Sos powinien być bardzo gęsty.
Ciasto:
Mieszamy mleko (temp.ok.35°C) z cukrem i drożdżami, zostawiamy na 10 min. w cieple.
Przesianą mąkę mieszamy z przygotowanym mlekiem, dodajemy sól i olej.
Żeby uzyskać dobry smak wsypujemy przyprawy.
Wyrabiamy elastyczne ciasto (ewentualnie dodać 1-3 łyżki mleka).
Przykryć ciasto ściereczką i pozostawić ok.30 min. w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Gdy wyrośnie, wyrabiamy je jeszcze przez minutę i formujemy kulę.
Wałkujemy ciasto, aż otrzymamy okrągły placek o średnicy 30cm. I grubości kilku mm.
Ułożyć pizzę na papierze do pieczenia i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 20-30 min.
Dodatki:
Na patelni rozgrzać olej, dodać pokrojone w plastry mięso, po kilku minutach cebulę i kończąc duszenie dodać imbir i sos sojowy dusić razem przez 5 minut.
Wyłożyć na sito, obsączyć.
Na posmarowanym sosem spodzie rozłożyć wszystkie składniki, przyprawić.
Na wierzchu rozsypać tarty ser i natkę pietruszki..
Pizzę z dodatkami pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220° C ( elektr. 195°C ) przez 15- 20 min.

Relacja na żywo z meczu Legia Warszawa – Lech Poznań

Relacje LIVE – mecz Legia Warszawa – Lech Poznań 01.10.2017 godzina 18.00

Ponad 36 tysięcy kibiców obejrzy w Poznaniu mecz piłkarskiej ekstraklasy Lech – Legia Warszawa. Gospodarze do tego prestiżowego spotkania przystąpią pod wodzą drugiego trenera Rene Pomsa, bowiem Komisja Ligi zawiesiła na dwa mecze Nenada Bjelicę.  Chorwacki szkoleniowiec podczas ostatniego meczu we Wrocławiu przeciwko Śląskowi wdał się w dyskusję z sędzią technicznym oraz drugim trenerem Śląska Wrocław Kibu Vicuną. Jeszcze przed przerwą opiekun „Kolejorza” został odesłany przez Pawła Gila na trybuny. Komisja Ligi była dość surowa dla Bjelicy, który dwa najbliższe spotkania, w tym niezwykle prestiżowe z Legią, obejrzy z trybun.
Trener na konferencji przedmeczowej nawiązał do sytuacji sprzed tygodnia. Jak przyznał, często na wydarzenia na boisku reaguje emocjonalnie, ale też zawsze ma szacunek do sędziów.
„Moja komunikacja jest czasami nerwowa, może i agresywna, ale nigdy nikogo nie obrażam, zawsze mam szacunek do sędziów. Ja spytałem tylko, dlaczego ostre wejście na Macieju Makuszewskim nie zostało potraktowane jako faul. Mimo to wysoko oceniam poziom sędziowania w Polsce. Pracowałem we Włoszech i Austrii, więc mam porównanie. Im też zdarzają się błędy, tylko, że jak my je popełniamy, to lądujemy na trybunach” – powiedział szkoleniowiec.
Bjelica przyznał, że ma taki, a nie inny styl prowadzenia zespołu w trakcie meczów.
„Ja po prostu gram z drużyną, tak jak Jose Mourinho, Antonio Conte czy Diego Simeone. Tylko czasami nie rozumiem, dlaczego czasami nie mogę. Słyszałem opinię o sobie +bałkańska krew+. Tylko, że Conte jest Włochem, Simeone Argentyńczykiem a Mourinho Portugalczykiem” – stwierdził.
Lechitów w niedzielę i w kolejnym spotkaniu przeciwko Jagiellonii Białystok poprowadzi jego asystent Rene Poms. Bjelica o ten aspekt niedzielnego meczu jest akurat spokojny.
„On jest moim asystentem od pięciu lat. Wie, co ja myślę w danym momencie, jak chcemy grać, jakie zmiany przeprowadzić. Mamy zawsze różne warianty w zależności od tego, w jakim kierunku mecz się potoczy. Mam 100 procent zaufania do niego, wiem, że doskonale wywiąże się ze swojej roli. Jedynie sędzia Szymon Marciniak może mieć trochę problemów, bo Rene jest bardziej nerwowy niż ja” – zażartował szkoleniowiec.
Bjelica poznał już, czym dla poznańskiego klubu i jego kibiców są mecze z Legią. Porównał je do spotkań w lidze chorwackiej pomiędzy Dinamem Zagrzeb a Hajdukiem Split.
„W tym przypadku Dinamo to Legia, bo jest to bogatszy klub” – zaznaczył.
Lechici w ostatnich meczach grali poniżej możliwości. W trzech spotkaniach zdobyli cztery punkty, lecz zdobyli w nich tylko jedną bramkę. Nie tylko skuteczność zespołu pozostawia wiele do życzenia, lecz również sam styl.
„Nasza gra nie wyglądała tak, jakbyśmy chcieli. Nie byłem zadowolony, także ze spotkania z Koroną Kielce, który wygraliśmy. Wszyscy dobrze o tym wiemy, że to nie był nasz poziom. Ja mówiłem, że zagraliśmy słabo, ale wciąż byliśmy liderem. Może nie każdy to zrozumiał” – analizował Bjelica.
„Kolejorz” stracił fotel lidera po porażce we Wrocławiu (0:2), ale Chorwat uważa, że można czasami znaleźć pozytywy w przegranych meczach.
„Porażki czasami nie są złe, jeśli czegoś uczą. Wierzę, że drużyna wyciągnie dobre wnioski.
Wygraliśmy z Koroną, ale nic z tego nie wynieśliśmy, chociaż dokładnie analizowaliśmy ten mecz” – skomentował.
Pojedynki Lecha z Legią na stadionie przy ul. Bułgarskiej zwykle wypełniają stadion do ostatniego miejsca. Gdy oba zespoły grały ze sobą w kwietniu tego roku, biletów nie było już dwa tygodnie przed spotkaniem. Teraz wejściówki są jeszcze dostępne, a klub niedawno poinformował, że mecz obejrzy co najmniej 36 tysięcy widzów.
Mecz Lecha z Legią rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 18.00. Relacja Lech – Legia

Kebab – kilka słów o historii

Kebab – potrawa kuchni arabskiej. Określenie obejmuje ponad dwadzieścia odmian tej potrawy (m.in. iskender kebab, adana kebabı czy şiş kebabı) i nie jest jednoznaczne.
W Polsce słowo kebab oznacza zazwyczaj döner kebap (w języku tureckim „obracające się pieczone mięso”), czyli danie kuchni tureckiej[1] w postaci baraniny (może być to również mięso cielęce lub drobiowe, ale nigdy wieprzowe, co wynika z Halalu) skrawanej z pionowego rożna, podawane z surówką i owczym serem, współcześnie przekształcone w danie typu fast food, podawane w macy, picie lub bułce z surówką warzywną oraz różnymi sosami – łagodnymi lub ostrymi. Wartość odżywcza dla 100 gramów wynosi około 170 kilokalorii[2].
W Niemczech potrawę tę określa się najczęściej jako döner (w języku tureckim „obracający się”), odmianę w placku lawasz zaś jako dürüm döner (zawinięty döner), turecka pizza (Türkische Pizza) lub yufka, przy czym ostatnie określenie dotyczy niekiedy jedynie kebabu z mięsa drobiowego.
W krajach arabskich, Armenii, Izraelu i Iranie słowo kebab oznacza najczęściej nie döner kebab, lecz şiş kebab (w języku tureckim „pieczone mięso na szpikulcu”), czyli szaszłyk z pieczonego, często mielonego mięsa. Takie nazewnictwo stosuje się więc czasem także w Polsce, w barach szybkiej obsługi i restauracjach prowadzonych przez Arabów, Turków lub Persów.
Powszechne jest jedzenie kebabu razem z ajranem.